poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Powroty są trudne :)

Witajcie!
Nawet nie wiecie  ile razy zbierałam się, żeby coś napisać, ale wiecznie brakuje mi czasu :/ Mam nadzieję, że tym razem wróciłam na dłużej :) U nas dzieje się strasznie dużo.
 Zosia rośnie :) Od stycznia poszła do przedszkola. I była tam może do dziś ze 30 razy przerobiliśmy kilka angin ropnych, zapaleń oskrzeli, na chwilę obecną mamy rumień zakaźny... :/ padam na nos momentami. Było u nas pogotowie, 2tygodniowe wycieczki na zastrzyki... Mam nadzieję że to już koniec!
 Ja również rosnę :) właśnie dziś zaczynam 28 tydzień ciąży :) Jak ten czas leci! Na początku było trudno przedwczesne skurcze, L4, nic nie mogę dźwigać, nie przemęczać się a tu akurat remont w pełni :)
No właśnie remont, można by uznać, że już zakończony. Ściany pomalowane, po tapetowane, ogrzewanie zrobione, kafle położone. A jednak jeszcze dużo pracy i jeszcze więcej pieniędzy potrzeba w tą naszą chałupkę włożyć. Ale dzięki temu domowi, wiem jak bardzo potrafi cieszyć zwykły zlewozmywak, czy wieszak na ubrania, o łóżku po spaniu przez 3 miesiące na materacu nawet nie wspomnę :)
Nasz ogród, który wymaga ogromnego wkładu pracy musi na razie poczekać ponieważ nie mogę się "grzebać" w ziemi w wynikach wyszło, że przechodziłam toksoplazmozę i na razie dr mi zakazała wszelkich prac w ogrodzie, ale i tak co chwilę przemycam do domu jakieś roślinki :)
Jedynie "twórczo" przeżywam zastój. Jedyne czym ostatnio się zajmuję to pakowanie prezentów. Więc nie wiem czy jest się czym chwalić...

Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam i że uda mi się coś do Was skrobnąć co jakiś czas!
Pozdrawiam i miłego dnia życzę!

12 komentarzy:

  1. ja jestem w 20 tygodniu i też rosnę coraz bardziej, pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam na dzisiaj termin i mam nadzieję, że już nie urosnę;) Jak na razie cisza. Córcia mojej siostry też poszła do przedszkola, tyle że od września i teraz też ciągle choruje. Więcej w domu z nianią niż w przedszkolu przebywa. Podziwiam za spanie na materacu tyle czasu, bo teraz siebie nie wyobrażam w takiej sytuacji, gdy tak ciężko wstać. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm ciekawe jak tam u Ciebie? Po której stronie brzuszka jest maluszek :) Trzymam kciuki, żeby wszystko przebiegło bezproblemowo :)

      Usuń
  3. fajnie że wróciłaś :))
    dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Edyta, ja też rosnę, jestem w 15tyg.:) gdzie mieszkasz bo widziałam fotę z Mosznej. Ja z Prudnika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mieszkam w okolicy Rybnika. Plener tylko mieliśmy w Mosznej, no i lubimy czasem tam podjechać pospacerować, cudowne miejsce :) Gratuluję malucha, rośnij zdrowo :)

      Usuń
  5. Edytko, powroty zawsze są miłe :) życzę zdrówka oraz dużo wytrwałości... Tobie, Mężowi i Waszym maleństwom :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Edytko dziękuję że do mnoe wpadłaś na moment. Gratulacje od babci maryni dla całej Czwóreczki. Trzymajcie się zdrowo. Ja też po moim Al;zhajmerze dopiero wracam na bloga (z trudem po 1,5roku). Jednak kwarantanna po takiej chorobie też nie jest krótka. Pozdrawiam wszystkie Mamy . Trzymam za Was kciuki. Zapraszam odhaczcie się u babci maryni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za wszystkie miłe słowa. Bardzo miło się człowiekowi robi jak to czyta :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony nam czas i wszystkie miłe słowa :)