Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 grudnia 2013

Kreatywny kącik

Na waszych blogach już tak świątecznie,  u nas póki co porządki przedświąteczne zrobione, ciasteczka popieczone, no i wczoraj z Zosia powiesiłyśmy ozdobną choinkę na drzwi wg Zosi słów  "Żeby Mikołaj wiedział, gdzie mieszkamy" :) Poszukuję też lampek na nasza 6 metrową sosnę przed domem :) Prezenty jeszcze nie kupione ta praca zawodowa mnie wykańcza :p Ale porządki zmusiły mnie do refleksji nad miejscem do mojego dłubania. Tu w bloku mam mały kącik w którym sobie przechowuję swoje szpargały, niestety nie jest on zabudowany i cały ten bajzel jest na wierzchu sami popatrzcie
A marzy mi się coś takiego :

Nawet zaplanowałam sobie na to miejsce w naszym nowym domu, ale chyba będę musiała z niego zrezygnować na poczet szafy w zabudowie. Kupuje człowiek dom, myśli sobie tyle miejsca, a później co do czego i miejsca brakuje.... :)

Pozdrawiam Was cieplutko!

czwartek, 21 lutego 2013

Marzenia mają adres!

Przepraszam, że ostatnio z mojej strony cisza. Ale mamy urwanie głowy i jak wcześniej ze stresu nie umiałam spać tak teraz ze zmęczenia padam na nos :) a więc
MAMY JUŻ KLUCZE DO NASZEGO DOMU!!!!
Więc tak jak w tytule posta jedno z naszych największych marzeń ma już adres :) Ale to co tam zastaliśmy na chwilę obecną nas przerosło. Zupełnie inaczej ogląda się i kupuje (!) dom który jest zamieszkały, a zupełnie inaczej to wygląda gdy wchodzi się do pustych 4 ścian. Byliśmy świadomi, że czeka nas remont klatki schodowej i łazienki na parterze, a reszta tylko do odświeżenia. Ale to co zastaliśmy przy odbiorze domu i kluczy, a także później to co zaczęło wychodzić w trakcie pracy dowodzi, że czeka nas generalny remont :/ Popołudniami jeździmy do domu, aby napalić i coś już porobić i tak do późnych godzin nocnych spędzamy tam też całe weekendy także na nic nie ma czasu :/ Zosia biedula z babcią całymi dniami siedzi a jak tatuś jeden wieczór był w domu to mega szczęśliwa była :) Nie bierzemy jej tam ze sobą bo raz z nią to nie robota, jak to z małym dzieckiem, dwa zimno tam mamy i już się tam nam przeziębiła :/  wyszedł też nam w kilku miejscach grzyb na ścianie :/ więc nie chcemy jej narażać na wdychanie tego dziadostwa. Ale jak już czasem z nami przyjeżdża (dotychczas była 2razy) to trzeba ją jakoś zająć więc np. powstają "dzieła stuki altystycnej"
Do następnego razu!!! Pozdrawiam wszystkich

piątek, 29 czerwca 2012

Tęcza

Ostatnio napadło mnie :p robienie ozdób i zabawek z papieru dla naszej córki, był delfin, pajacyk, a kilka dni temu powstała tęcza, która jako jedyna się obstała może dlatego, że wisi wysoko i tylko cieszy oko  córki kiedy porusza nią wiatr, a nie dostała się do małych rączek naszej latorośli :p Może żaden fenomen, ale dla naszej córki istny cud :)

środa, 14 marca 2012

Nowa pasja


Mąż od dawna "męczył" mnie o założenie akwarium i po tym jak robił oświetlenie diodowe do akwarium sąsiada "zachorował" na dobre :p Po długich godzinach spędzonych przez męża przy komputerze na czytaniu, oglądaniu, dokształcaniu się itd. postanowiliśmy, że będzie to akwarium roślinne. Jednak pan sprzedawca w zoologicznym trochę rozwiał nasze plany.. No i zaczęliśmy od kamyczków, sprzętu, rybek, akwarium mieliśmy od lat w piwnicy :)  Roślinki pojawiły się na końcu, a wraz z nimi ślimaki :p Na początku sceptyczna, powoli sama bardzo wkręciłam się w temat no i oto mamy swoje pierwsze w życiu akwarium, nawet nie przypuszczałam, że tyle z tym zachodu w utrzymaniu, ale mąż bardzo to polubił, ciągle coś tam wymyśla, a to napowietrzacz, a to oświetlenie, które samo się włącza i wyłącza :) a to z kolei kolorowe oświetlenie. A efekt zachwyca wszystkich nas odwiedzających :)